Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2011

pierwsza chusta

Obraz
Udało mi się skończyć dziś moją pierwszą chustę. Z założenia miała być niewielka, ot taka, by potrenować dzierganie takiego cosia... Cóż...trochę mi nie wyszło... Mam teraz na własność mój pierwszy, własnoręcznie zrobiony dywanik ;)  Nie myślcie jednak, że mam tak imponujące tempo pracy jak Terra, która robi chusty chyba nawet przez sen :) Ta moja NAPRAWDĘ czerwona czerwień leżała u mnie od stycznia. Jakiś czas temu podjęłam decyzję,że UFOków nie toleruję i trzeba ją wykończyć. I tak też się stało:)
Oto ona ( w roli modela koszula mego Taty)

Muszę jeszcze pochować nitki i jutro będzie premierowe wyjście do szkoły. A to zawsze jest przeżycie.

******* Dziękuję za przemiłe komentarze w temacie skarpet, czekam na ocenę właścicielki. Mam nadzieję,że to już niebawem.  Kwiat szaleje, podobnie zresztą jak moje szkolne. Dzieciaki też szaleją, że grudniakom udało się wypuścić drugie pączki ( wreszcie dotarło do nich,że nieustanne macanie kwiatków im nie służy :D ) Asiu, 9 kwietnia melduję się w DY…

skarpetki :)

Obraz
Skończyłam! Wprawdzie jeszcze nie pochowałam nitek, ale już są. Sztuk dwie. I wiecie co...pierwszą robiłam 2 miesiące, a drugą - kilka godzin! Miałam wprawdzie przy tej pierwszej tragiczny zastój, bo pięta ciągle nie chciała wyjść (taaa... skrócone rzędy...), za to, jak już "zazbroiłam" i machnęłam pierwszą, to druga poszła od ręki. 
I tak się prezentują
Mam nadzieję, że właścicielka będzie zadowolona.

Udało mi się jeszcze popełnić filcowane kolczyki. Ciągle daleko im do ideału, ale cały czas się uczę.





Wśród UFOków znalazłam jeszcze chustę, dzielnie macham drutami, by ją skończyć, bo wstyd mi strasznie, że takie zaległości mi się porobiły.
******* Zapisałam się też na wymiankę wielkanocną u Lucynki




A na koniec - kwiatek, który kwitnąć powinien w Boże Narodzenie, nazywany różnie, u nas "grudniokiem". Mój wypuścił trzecie pączki... może do wakacji przestanie kwitnąć :)

******* Moje Drogie Dziewczyny - oddanie książek było dla mnie czynem heroicznym wręcz, bo jestem em…