Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2011

i wiecie co??

WAKACJE :)

Dziś wzięłam do ręki druty, po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy na czas dłuższy niż 2 rzędy ... pełna radość życia!

Wymianka książkowa

Obraz
Będzie krótko, bo czas znów się skurczył - koniec roku za pasem, więc w szkole szaleństwo. Ale już niedługo :)
W tym tygodniu dostałam prezencik od Iss-oli.





A w międzyczasie powstały korale




Pozdrawiam wszystkich baaardzo słonecznie! Byle do wakacji :)

Zrobiłam sobie Dzień Dziecka :)

Obraz
Byłam wczoraj u pani laryngolog, żeby skontrolować, co z tą moją krtanią się dzieje. Nie jest dobrze, bo chyba wcześniej trochę za długo z tym chodziłam. Chciałam leczyć, a to,że trafiałam na takich lekarzy, którzy nie potrafili pomóc, to już nie moja wina. Dostałam jeszcze jakieś lekarstwa (dzięki Bogu nie antybiotyk!) i warunkowe pozwolenie na pójście do pracy.
A później z Rożkiem odwiedziliśmy EMPIK. I to był poważny błąd. Po raz pierwszy nie pamiętam od kiedy nie ciągnęło mnie specjalnie do książek - do momentu. Wystarczyło,że stanęłam między regałami...i zgrzeszyłam. Zresztą nie ja jedna. Wróciliśmy z Rożkiem do domu z 7 książkami i paroma złotymi mniej w portfelu...




Kusiło mnie więcej tytułów, ale postanowiłam dawkować sobie przyjemność. W moje ręce wpadł ostatni przetłumaczony na język polski tytuł Dennisa Lehana "Mila księżycowego światła" - informacje o książce TU. Lehana odkryłam, kiedy na rynku polskim pojawiła się "Rzeka tajemnic", na podstawie której C…
Obraz
Siedzę w domu na L4. Od połowy maja to moje drugie. Na ostatnim krakowskim spotkaniu robótkowym byłam z bolącą głową i katarem. Poszłam do lekarza, dostałam L4 i jakieś lekarstwa. Ból głowy nie minął, a dołączył do niego ból "rury", czyli krtani. Wizyta u laryngologa też nic nie dała, bo pan stwierdził,że wszystko jest ok. W końcu w sobotę odwiedziłam prywatny gabinet laryngologiczny, pani zrobiła mi USG zatok, sprawdziła wszystko i stwierdziła zapalenie krtani. Dostałam tonę leków, ale przynajmniej zaczęłam w nocy spać i mogę mówić.
Nie o moim chorowaniu jednak tutaj chciałam. W maju zamówiłam w e-dziewiarce włóczkę na sweter dla Rożka. Sweter obiecany 3 lata temu, kiedy się poznaliśmy... Przyszła do mnie wieeelka paka pełna tego:
Włoczka i kolor zostały wcześniej przez Rożka zaakceptowane, na szczęście na żywo podobają się jeszcze bardziej.

Jeszcze przed pierwszym L4 kupiłam Sabrinę. Ostatnimi czasy unikałam kupowania gazetek, bo nic ciekawego w nich nie wypatrywałam, tuta…