Posty

Wyświetlanie postów z 2015

nurmilintu

Obraz
Ojj...czekał ten szal na swój czas, czekał.
Skończyłam go chyba jeszcze przed urodzeniem Leosia, który - tak dla przypomnienia - w najbliższy poniedziałek skończy 20 tygodni. Wyprałam i zostawiłam... nawet nitek nie schowałam. A że wybieramy się z wizytą do położnej, która była naszym dobrym duchem w czasie naszego pobytu w szpitalu, i dla której szal ten dziergałam, doszłam do wniosku, że czas go wreszcie obfocić. 


Wyszedł wielki i bardzo przytulaśny. Jak złapię chwilę (hehe), to chyba sobie machnę podobny.

Dane techniczne:
wzór: Nurmilintu
włoczka: Yarnart Angora Active
druty: hm, żeby, to ja pamiętała ;)

A mój Leoncjo, który w lipcu ważył 2320, teraz waży już prawie 7600 (!!!). Uśmiecha się rozkosznie, jeszcze rozkoszniej z nami rozmawia i jest dla nas prawdziwym światełkiem :)



Odwiedzam Was, naprawdę. Tylko najczęściej z komórczaka :/
A dziś już zmykam się uczyć - Młody śpi, więc trzeba to wykorzystać.


ogłoszenie parafialne - odsłona druga - sprzedam

Obraz
Wiem, że nie ma mnie tu od lipca. A wszystko przez to, że trafił się nam egzemplarz, który wyjątkowo mało śpi... A ja dodatkowo uczę się do styczniowego egzaminu z historii Auschwitz. Wieść gminna niesie, że wszystkie egzaminy na studiach przy nim to pikuś, pan pikuś. Coś się jednak dłubie i mam nadzieję, że za jakiś czas (oby w listopadzie!) wrzucę tu jakieś dziergane zdjęcia. 
A tymczasem, jak w temacie - sprzedam. PRZESYŁKA W CENIE :) 1. Alize Lanagold Classic - 3 motki x100g, 40zł SPRZEDANE
2. Angora Gold BD, 1 motek x100g, 13zł

3. Czterdziestka, 2 motki x100g, 18zł

4. Forban, 1 motek x100g, 13zł




 5. Sonata, 1 motek x100g, 8zł

6. Tiftik Natura, 1 motek x100g, 13zł





7. Diament Natura, 1 motek x100g, 13zł

8. Himalaya Kasmir, 1 motek x100g, 18zł
9. Angora Ram, 2 motki x100g, 21zł




10. Luna (Madame Tricote), 2 motki x50g, 12 zł

11. Sunny Semptember, 2 motki x50g, 18zł





12. Anilux, wełna 100%, 2 motki x100g, 28zł



Pozdrawiam, Kasia


Leon

Obraz
Macie zapewne jakąś historię, która mrozi Wam krew w żyłach, podnosi poziom adrenaliny, włącza w głowie coś na kształt paniki...
Ja swoją przeżyłam nocą z 4 na 5 lipca. W sobotę wybrałam się jeszcze na targ, później zrobiłam kolejną partię dżemu, zakisiłam ogórki. Byłam nawet u znajomych na działce. Wieczorem mój mąż wybrał się z kumplem na ryby, bo doszliśmy do wniosku, że skoro do porodu zostało nam jeszcze 5 tygodni, to jest to chyba ostatni bezpieczny termin... Koło 2.00 obudziło mnie dziwne uczucie...taa...odeszły mi wody! Spanikowana zadzwoniłam do Rożka, który stwierdził, że przecież jest za wcześnie (!), ale w te pędy przybył do domu. W międzyczasie obudzili jeszcze dziewczynę kumpla, żeby zawiozła nas do szpitala. Jechaliśmy w czwórkę, ja w najwyższym poziomie stresu, krzycząca, że w żadnym razie nie chcę rodzić w Oświęcimiu, tylko musimy jechać do Chrzanowa. Oni wszyscy opowiadający mniej lub bardziej śmieszne historie, żeby mnie odstresować (odstresuj kobietę, której 5 tygo…

czapka majowa

Obraz
W końcu zdążyłam na czas - czapek mam ilość adekwatną do miesięcy trwania wyzwania, ale... no właśnie. Był wstręt do dziergania, wstręt do pisania, w końcu dwa "turnusy" w szpitalu... W każdym razie - było, minęło!
Dziś czapeczka dla córeczki mojej koleżanki. Maleńka ma się urodzić lada moment, wszyscy (a pewnie najbardziej mama) czekamy na ten dzień z niecierpliwością.
Wybrałam wzór Purple Stitch Project Beanie.  Dziergało mi się z niego bardzo przyjemnie, a czapeczka na dziecięcej główce prezentuje się zdecydowanie lepiej, niż na doniczce. (o przymiarkę poprosiłam moją dwuletnią siostrzenicę, która później czapeczki oddać nie chciała, więc i dla niej muszę w najbliższym czasie jakąś wydziergać).

Dane techniczne:
wzór: Purple Stitch Project Beanie
włóczka: Alize Baby Wool Batik
druty: pończosznicze 3,0 mm, KP 3,75mm

Pozdrawiam serdecznie :)

ogłoszenie parafialne - sprzedam

Obraz
Moi Drodzy,
zrobiłam przegląd szafy. A właściwie zawartości pudeł w tejże szafie siedzących. I ogłaszam, co następuje: "Sprzedam włóczkę". Nie mam jej na razie wiele, bo to pierwszy przegląd, ale jestem pewna, że mnie już ona radości nie sprawi, a Wy możecie ją w coś pięknego przeobrazić.
Podana cena zawiera koszty przesyłki.

1. HIMALAYA YASEMIN, 4 motki x 100 g, 30 zł SPRZEDANE





2. MALABRIGO LACE, 2 precelki, 50 zł  SPRZEDANE




3. MALABRIGO LACE, 1 precelek, 25 zł  SPRZEDANE




4. ANGELINA, MARIN (20% moher, 80% akryl), 4 motki x 50 g, 25 zł SPRZEDANE




5. CZESANKA DO FILCOWANIA, 1 kg, mix kolorów, 50 zł SPRZEDANE





6. GAZETKI, mix 13 sztuk, 20 zł  SPRZEDANE

Ktoś coś? :) Proszę o kontakt mailowy kachazet [et]gmail.com

Pozdrawiam, Kasia

książki i dziergadełka

Obraz
Przegapiłam ubiegłą środę. Nie wiem, jak to się stało. Dziś niewiele - w dodatku wszystko na osobnych zdjęciach.
Dla synków moich przyjaciół ze studiów (synków urodzonych w dodatku tego samego dnia!) zrobiłam po czapeczce. Na razie chyba jeszcze będą za duże, ale myślę, że niedługo będą idealnie pasować na te małe główki. Brak modeli - czapeczki fotografowałam na osłonkach na doniczki...


Wzór: z głowy Włoczka: Alize Baby Wool, 1 motek Druty: pończosznicze 3mm, KP 3,25 mm
Skończyłam czapeczki i zamarzyłam o kołowcu... Jako, że w domu z włóczek melanżowych miałam tylko Angorę Active Yarn Artu, to westchnęłam, wyjęłam druty 3mm i nabrałam oczka. Niestety, w pewnym momencie okazało się, że zamiast kołowca robię... Etnę! Nie wiem, gdzie popełniłam błąd, ale środek sterczał niemiłosiernie :( Bolało, gdy prułam, bo miał już jakieś 30 cm średnicy... No, ale same popatrzcie - jak to nosić?!

Zaczęłam ponownie i teraz sweterek prezentuje się tak, a ja zastanawiam się, czy wystarczy mi cierpliwo…

wspólne dzierganie i czytanie

Obraz
Piszę post z małym poślizgiem. Wczoraj kilka razy włączałam laptopa, żeby to zrobić, ale za grosz nie miałam weny.
Na drutach ciągle synusiowy kocyk, zostało mi jeszcze jakieś 10 rzędów i będę mogła prezentować całość :) W ubiegłym tygodniu się obijałam, bo słonko skutecznie wyciągało mnie z domu. Nie żałuję - nieco zmieniłam kolor z "mącznego" na "mniej mączny" ;) Jestem raczej z tych bladolicych i każdy kontakt ze słońcem jest na wagę złota :)


W ubiegłym tygodniu przeczytałam dwie książki:
"Kilka przypadków szczęśliwych" Magdaleny Zimny-Louis - to dość przewrotna historia kilku pokoleń, pełna humoru. Plany okazują się jedynie planami, a przypadek sprawia, że życie bohaterów układa się zupełnie inaczej, niż chcieli. Polecam :)
"Spotkajmy się w kawiarni" Jenny Colgan - to ciepła opowieść o Issie, która w wyniku cięć kadrowych traci pracę w korporacji, rozstaje się z szefem, z którym miała romans i postanawia otworzyć kawiarnię z własnoręcznie pi…

urodzinowa chusta

Obraz
Chustę dla siostry zaczęłam dziergać gdzieś w listopadzie. Miała trafić pod choinkę, a ponieważ pierwsze tygodnie ciąży skutecznie odciągały mnie od dziergania, doszłam do wniosku, że skończę na imieniny, które siostra ma na początku lutego. Nic bardziej mylnego!
Tak naprawdę powróciłam do drutów w połowie lutego i w którymś momencie, wykańczając rozpoczęte robótki natrafiłam na zezwłok chusty. Oczy mi się uśmiechnęły, bo wiedziałam już, że na urodziny skończę na pewno.



Wzór: Dream stripes
Włóczka: Angora Gold, Alize
Jak widać, do blokowania zabrakło mi mojego wielkiego ręcznika.
A co najważniejsze, Siostrze chusta się spodobała :)

*****
Korzystam z pogody i słońca, jakie uśmiecha się do nas w ostatnich dniach. Spaceruję, w tempie babciowym, ale jednak spaceruję. I jest mi z tym całkiem nieźle :)

Wspólne dzierganie i czytanie

Obraz
Od ponad miesiąca nie chodzę do pracy, więc czasu na czytanie mam mnóstwo. Na dzierganie też i na oglądanie zapomnianych seriali. Ale wczoraj dotarło do mnie, że nie wiem, czy wytrzymam w takim "bezrobociu" do sierpnia. Wszyscy mi mówią: "Ciesz się spokojem, śpij ile możesz, odpoczywaj". Tylko trudno cieszyć się wolnością, skoro od lekarzy same zakazy, bo niestety na początku marca trafiliśmy z młodym do szpitala. Okazało się, że w pracy było za intensywnie, za dużo nerwów i wystraszyłam się, że Juniorek może się wyprowadzić. A tego bardzo bym nie chciała. Póki pogoda była paskudna nie było źle - i tak łapało mnie spanie, ale teraz jest niestety gorzej... Kusi mnie rower, kuszą dłuuugie, intensywne spacery, a tu nie wolno. 
Mam wrażenie, że czytam na wyścigi, średnio raz w tygodniu odwiedzam bibliotekę i wymieniam książki. Nie wszystkie mi "siadają", więc oddaję je bez żalu. Wyszłam z założenia, że będę czytać tylko to, co sprawia mi przyjemność. I czeka…

reaktywacja? zobaczymy :)

Obraz
ekhem, ekhem... Ostatni post jest z ubiegłego roku.  Jednak o czym miałam pisać, skoro: - mogłabym przez większość czasu narzekać na pracę - nie miałam nawet czym się pochwalić, bo na drutach był właściwie totalny zastój - przez niemalże cały ten czas miałam drutowstręt. I to chyba w wydaniu maxi :(
Na szczęście teraz jest już lepiej :) Łapki, które odwykły od trzymania drutów nieco bolą, ale jak miło patrzeć na przyrost udziergu...mmm...dawno tak nie miałam.
Lojalnie ostrzegam - będzie sporo zdjęć, wybaczcie ;)

Była czapka w styczniu:
wzór: Magnolia hat by Gosia Socha
włóczka: Czterdziestka
Druty: Addi 3,5 mm

Była czapka w lutym:

Wzór: Making a memory
Włóczka: Polo
Druty: KP 4,0

Później nastąpił sezon kartek wielkanocnych, których też nie było aż tyle, ile bym chciała.







 W lutym udało mi się też skończyć sweter, który planowałam zrobić na 70. rocznicę wyzwolenia Auschwitz, bo podejrzewałam, że jak zwykle będzie zimno, a my jako pracownicy Muzeum będziemy musieli porzucić nasze stand…