Posty

Wyświetlanie postów z 2017

moje paseczki

Obraz
Jestem uzależniona od paseczków. I nie, to nie skutek uboczny miejsca pracy. Tak po prostu mam. Dlatego chyba jedyną słuszną decyzją było przerobienie Alize Angora Gold oraz Simil Mohair na chustę. Kształtowałam ją na bazie nurmilintu, zmieniając kolor w co drugim rzędzie. Ostatnie kilka rzędów przerobiłam podwójną nitką, co sprawiło, że brzeg stał się nieco cięższy. Na całość zużyłam około 160 g włóczki. Chusta mała nie jest; właściwie dla takiej niskopiennej osoby jak ja, jest w sam raz :) Choć uwielbiam wielgachne chusty i szale, którymi mogę się bardzo mocno otulić, to jednak nie chciałam powtórki z clapotisa, który ma jakieś 3 metry długości. 
Na razie wrzucam wyłącznie zdjęcia podłogowe, zrobione zaraz po zamknięciu ostatniego oczka, ale obiecuję - zdjęcie na ludziu i w ładniejszych okolicznościach przyrody również będzie. 
A w ubiegłym tygodniu wybrałyśmy się z moją mamą i siostrą na wycieczkę do Krakowa. Zaciągnęłam dziewczyny do e-dziewiarki, mając ogromną nadzieję, że uda m…

zdań parę (a dziś środa, więc WDiC)

Obraz
Zastanawiam się czasem, czy ktoś tu jeszcze zagląda... A z drugiej strony - po co zaglądać, skoro nic się tutaj nie dzieje.
Wczoraj odkryłam, jak bardzo brakuje mi Was i mojego blogowania. Wiem, że ostatnio najwięcej czasu poświęcam Leonowi, rodzinie i pracy, zapominając trochę o tych swoich krótkich chwilach ładowania akumulatorów.
Od jakiegoś czasu mamy z Panem Mężem  "grafik" usypiania Juniora, co oznacza, że jednego dnia usypiam ja, a drugiego on. Sprawdza się całkiem nieźle. Dzięki temu, gdy mam akurat wolny wieczór otwieram swojego Kindla i czytam! W pewnym momencie Kindla pokrył kurz, więc łatwo możecie sobie wyobrazić, jak dobrze szło mi czytanie ;)
Z książek, które przeczytałam z całego serca Wam polecam "Za zamkniętymi drzwiami" B.A.Paris (do poczytania TU). To historia z pozoru idealnego małżeństwa, jednego z tych, których można zazdrościć - jednak prawda o nim ukazuje się nam dopiero wtedy, gdy osoby trzecie wracają do domów, a Jack i Grace zostają sami…

hmm...

Obraz
Idzie opornie. Wszystko. No, może z wyjątkiem tego, jak szybko Leon rośnie i uczy się nowych rzeczy.  Pojawiam się tu rzadziej niż rzadko, trochę to kwestia moich dwóch prac, a trochę tego, że jak już jestem w domu, to każdą chwilę staram się spędzić z Leosiem, bo wiem, że jeszcze moment...i pójdzie na studia ;) Moi znajomi śmieją się czasem z tego, ale patrząc na to, że niebawem skończy dwa latka, a przecież niedawno się urodził, to nie wiem, czy jest się z czego śmiać. 
Tak Pan Syn bawił się wczoraj na wsi u babci :)

Od listopada powstały 3 czapki, dwie są użytkowane, a mój mąż stwierdził, że jednak poprosi inny kolor :/ Wszystkie robiłam wg wzorów dostępnych na stronie Dropsa. Wiem jednak, że gdy zdecyduję się na nową czapkę dla Przemka, muszę zmniejszyć liczbę oczek, bo wyszła mi trochę za duża.

Siostrzana:
Wzór: Winter Triangle
Włóczka: Drops Alpaca, podwójna nitka




Mężowa:
Wzór: Finnley's Hat
Włóczka: Drops Lima







Kasiowa:
Wzór: Cable Mist
Włóczka: Drops Alpaca, podwójna nitk…