Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2011

mieszkanko

Obraz
Pisząc ostatni post miałam nadzieję,że napiszę kolejny szybciej niż za miesiąc - prawie się udało :) Dziś nie będzie zdjęć plenerowych, nie będzie zdjęć prac ukończonych i tych w trakcie. Dziś pokażę Wam nasze kolorowe mieszkanko. Ciągle nie ma w nim wielu rzeczy, ciągle trzeba coś kupować, ale cieszę się ogromnie,że możemy mieszkać już razem :)
To zapraszam do nas:
Ciągle dziergam swojego pasiaka, w tym tygodniu niestety leży odłogiem, bo mimo tego, że godzin w szkole mam niewiele, to spędzam w niej podejrzanie dużo czasu. Poza tym nie mam autka, które oddałam do konserwacji, więc doświadczam teraz cudu podróżowania busami. I, no cóż, troszkę się boję, bo panowie jeżdżą raczej szybko, a od kiedy mam prawo jazdy to jakoś tak mniej ufam środkom komunikacji publiczno-prywatnej...

******* M(aniek), artesanka,  Antonina,  Fiubzdziu, KonKata, Lucynka, jolajka,  nietylkoSZALenstwo, eve-jank, Katarzyna, malaala - dziękuję za komentarze. W Tatrach było naprawdę cudnie, nawet dzieciaki za bardzo…

jesiennie

Obraz
Naprawdę chciałabym wierzyć, że od ostatniego posta nie minął miesiąc, ale musiałabym wtedy baaardzo kłamać, udawać i naginać czasoprzestrzeń.
A co zdarzyło się w tak zwanym międzyczasie? Po pierwsze primo - przeprowadziłam się, po drugie primo - jakoś skurczył mi się czas na robótki.

Udało mi się na szczęście w ubiegłym tygodniu złapać za druty, więc zezwłok męski z poprzedniego posta zyskał rękawy (no, zdecydowaną ich większość - bo jeszcze troszkę i będę robić główkę), zezwłok damski, czyli pasiak dla mnie także rośnie w siłę; udało mi się zrobić już dziury na ręce i zejść kilkanaście cm niżej. Są więc szanse, że do zimy skończę dzieła oba (mam nadzieję, że siebie nie). Popełniłam jeszcze szarą czapeczkę, bo potrzebowałam czegoś na szkolną wycieczkę w Tatry. Na wycieczce oczywiście się nie wyspałam, ale to mało ważne! Wróciłam naładowana pozytywną energią; a wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że tak bardzo brakuje mi Tatr. Byliśmy tylko w Dolinie Kościeliskiej, Jaskini Mroźnej or…