Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2011

prawie po miesiącu...

Obraz
piszę. Wiem,że mam wakacje, ale jakoś nawet teraz czasu mi brak. Poza tym przełom czerwiec/lipiec okazał się dość specyficzny - samochód nie chciał startować, laptop włączał się jak tylko podłączyłam go do prądu i w dodatku piszczał niemiłosiernie. Było to dla mnie źródłem udręki, bo...! Mój Brat stwierdził, że i tak powinnam się cieszyć, gdyż byłoby znaczniej gorzej, gdyby laptop nie chciał się włączyć, a samochód ruszał,gdy tylko włożę kluczyki do stacyjki. Coś w tym jest :) Autko było u mechanika, zostało naprawione...jak się okazało - do ostatniej soboty. Jutro znów jedziemy na leczenie. A laptop trafił w ręce mojego brata, ale nawet on nie umie go wyleczyć, więc nadal startuje, gdy tylko złapie troszkę prądu, a w dacie nieustannie pokazuje mi 31 grudnia 1987!!! Za każdym razem muszę więc na nowo to ustawiać, bo w przeciwnym razie nie chce mi się łączyć z internetem, a każdą stronę pokazuje jako zagrożoną...młody ma nadzieję,że może to jakaś bateryjka od BIOSu, teraz tylko trzeba …