Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

przed urlopem

Obraz
Czy pamiętacie, kiedy po raz pierwszy pisałam o tym, ze dziergam Gemini? Nie? Ja też nie ;) Prawdziwą męczarnią były ostatnie 3 tygodnie, kiedy to do skończenia wystarczyło zrobić listwę, a ja po kilkunastu godzinach w pracy najnormalniej w świecie nie miałam sił, by dziergać. Ale na szczęście bluzeczka skończona, noszona i już przeze mnie lubiana. Nawet mój Mąż nie narzeka, że znów mam na sobie włóczkę ;)
Wczoraj zaczęłam urlop... mam nadzieję, że ładna pogoda jeszcze z nami zostanie i że tę moją bawełnę jeszcze w tym roku będę mogła założyć.
A oto i ona:

A że druty nie mogą leżeć bezczynnie, to już nabrałam oczka na sweterek dla siostrzenicy, połowa za mną. Dobrze, że tym razem to rozmiar ekonomiczny :)

Wracam do dziergania, papa!